𝐃𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 𝐰𝐲𝐛𝐫𝐚𝐧𝐞 𝐬𝐭𝐮𝐝𝐢𝐚 𝐦𝐨𝐠𝐚̨ 𝐛𝐲𝐜́ 𝐛𝐚𝐳𝐚̨ 𝐝𝐥𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐠𝐨𝐝𝐲 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐚

𝐃𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 𝐰𝐲𝐛𝐫𝐚𝐧𝐞 𝐬𝐭𝐮𝐝𝐢𝐚 𝐦𝐨𝐠𝐚̨ 𝐛𝐲𝐜́ 𝐛𝐚𝐳𝐚̨ 𝐝𝐥𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐠𝐨𝐝𝐲 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐚
𝐃𝐨𝐛𝐫𝐳𝐞 𝐰𝐲𝐛𝐫𝐚𝐧𝐞 𝐬𝐭𝐮𝐝𝐢𝐚 𝐦𝐨𝐠𝐚̨ 𝐛𝐲𝐜́ 𝐛𝐚𝐳𝐚̨ 𝐝𝐥𝐚 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐠𝐨𝐝𝐲 𝐳̇𝐲𝐜𝐢𝐚❤
Dzielimy się z Wami historią naszej absolwentki – Karoliny Białek, która tuż po obronie skorzystała z programu Work& Travel i wyjechała do Stanów Zjednoczonych. 👇👇👇
𝐉𝐚𝐤 𝐰𝐲𝐠𝐥𝐚̨𝐝𝐚ł 𝐓𝐰𝐨́𝐣 𝐡𝐚𝐫𝐦𝐨𝐧𝐨𝐠𝐫𝐚𝐦 𝐧𝐚 𝐨𝐛𝐨𝐳𝐢𝐞? 𝐍𝐚 𝐜𝐳𝐲𝐦 𝐝𝐨𝐤ł𝐚𝐝𝐧𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐥𝐞𝐠𝐚ł𝐚 𝐓𝐰𝐨𝐣𝐚 𝐩𝐫𝐚𝐜𝐚?
K.B.: Na obozie co tydzień przyjeżdżały nowe dzieci w różnym wieku oraz z różnymi niepełnosprawnościami (intelektualna, ruchowa, sprzężona). Ich pobyt zaczynał się w niedzielę po południu i kończył w sobotę do południa. Czas od soboty do niedzieli był dla pracowników dniem wolnym. Każdy z opiekunów opiekował się jednym, przydzielonym dzieckiem przez cały tydzień.
Czasem również spełnialiśmy się w roli prowadzących zajęć, które wcześniej musieliśmy przygotować (np. muzycznie, artystycznie). Było to zdecydowanie duże wyzwanie i niesamowite doświadczenie, które będzie przydatne w mojej przyszłej pracy.
𝐉𝐚𝐤𝐢𝐞 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐚 𝐮𝐝𝐚ł𝐨 𝐂𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐳𝐨𝐛𝐚𝐜𝐳𝐲𝐜́ 𝐩𝐨 𝐳𝐚𝐤𝐨𝐧́𝐜𝐳𝐨𝐧𝐲𝐦 𝐨𝐛𝐨𝐳𝐢𝐞?
K.B.: Po zakończonym obozie rozpoczęłam zwiedzanie od Nowego Jorku, ponieważ obóz na którym przebywałam znajdował się od niego tylko godzinkę. Nowy Jork zachwycił mnie ogromnymi budynkami i przepięknymi widokami.
Spędziłam tam kilka dni, skąd udałam się na jeden dzień w podróż, aby zobaczyć wodospad Niagara, który przyznam szczerze zrobił na mnie największe wrażenie podczas całego mojego podróżowania. Widok na niego z góry, a także podczas rejsu był niesamowity.
𝐀 𝐩𝐨́𝐳́𝐧𝐢𝐞𝐣?
K.B.: Kolejnym moim kierunkiem było Las Vegas, czyli imprezowe miasto, pełne kasyn, które przywitało nas ogromnym upałem. Tam spędziłam jeden dzień, aby następnie udać się na jednodniową wycieczkę, by podziwiać cuda natury takie jak Wielki Kanion, Kanion Antylopy oraz Horseshoe Bend.
Po wycieczce, wraz z moimi znajomymi udałam się na lotnisko, aby dotrzeć do Los Angeles. Zwiedzanie rozpoczęłam od zachwycającego Disneylandu. Kilka następnych dni poświęciłam na zwiedzanie miasta i takich miejsc jak np. znak Hollywood, Aleja Gwiazd, czy Beverly Hills. Podróż swą zakończyłam na spędzeniu kilku dni w San Francisco, które oczarowało mnie pięknymi plażami, portem, a także architekturą. To było zdecydowanie najbardziej imponujące miasto jakie miałam okazję zobaczyć.
Podsumowując, niezmiernie cieszę się, że wreszcie się odważyłam i spełniłam swoje marzenie. Każdemu z całego serca polecam taką przygodę!
Dziękujemy P. Karolinie za podzielenie się wrażeniami. Mamy nadzieję, że ta historia zainspiruje również naszych studentów do działania i spełniania swoich marzeń.
Powiększ czcionkę
Wysoki kontrast